901 KMN - wizyta księdza


Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
KMN - wizyta księdza
11-03-2008, 20:51
Post: #1
KMN - wizyta księdza
D ? Sławek?, pranie robie, masz coś brudnego?
H - Do prania? Wiesz co, mam 8 brudnych rzeczy i 7 brudnych ale jeszcze można chodzic.
D ? oho, oho, oho!
H ? Ty! Słyszałaś?
D ? oho, oho!
H ? Ktoś puka! No kogo to znowu diabli niosą?
D ? Sławek?
H ? Pewnie znowu idą telewizję kablową zakładać albo telefony, teraz mają te atrakcyjne pakiety, non stop zawracają tymi pakietami fujarę.
K ? Witajcie drodzy parafianie!
D ? matko jedyna!
H ? ja pierdziel, ksiądz! Pierwszy raz widzę, żeby ksiądz zakładał telewizję kablową.
K ? przychodzę do Was z kolędą!
H ? z kim? [zdziwienie, popatrzenie się za siebie], a z kolędą, dobrze myślałem, że tą z TVN?u taką? [grubą] [?] Dobrze, dobrze? chciało się Panu?
d ? to księdzu.
H ? co?
d ? księdzu.
H ? chciało się Panu księdzu? Tarabanić na 6 piętro?? Można było zadzwonić są teraz takie atrakcyjne pakiety?
k ? przyjęło się raczej aby osobiście. A właśnie, domofon macie popsuty.
H ? a tak? to już dawno temu się spier?
d ? Sławek, Ty weź coś?
h ? z 1 lutego odmówił posługi?
d ? brawo Sławku! Brawo Sławku!
h - także, także [hehe]? a teraz głos zabierze małżonka! Prosimy bardzo!
d ? ale co ja mam niby powiedzieć powiedz?
h ? tak to Ci się japa nie zamyka! kombinuj!
d - na ten czas onegdaj. Jesteśmy tudzież, z małżonkiem mym Sławomirem. Aj owszem [hahahaha]. Ogromnie radzi z wizyty drogi ksiądzu. Drogi Książu. Jak to się mówi?!
h ? księciu! Może prościej będzie ojcze?
d ? Ojcze?
h ? o! fajne, że tata wpadł!
d ? hahahahaha
k ? a właśnie, a pro po drogie dzieci? jak się Wam żyje? Kochacie się?
d ? hahahaahahahaha? Jak tam nas czasem przyjdzie ochota?
h ? jak nie ma nic w telewizji, to i z nudów się tak człowiek podsunie trochę?
[?]
d ? Sławek?
h ? żonę to mam przy wypłacie, reszte żyję w celibacie
k ? no panią to jeszcze widuje w kościele, ale pana to już w ogóle?
h ? nie? ja chodzę!! Ja chodzę! Chodzę!
d ? Ty?
H ? tyyyylko wolno! Na czy, nie zawsze mnie widać bo przeważnie stoję przy filarze.
D ? Sławek, tam?
k ? no to bardzo ciekawe bo u nas w kościele nie ma filarów..
h ? umhu? no to mamy kłopot. Ani jednego?
k ? jak na złość.
h ? i to się wszystko nie zawali? Na czy, ja stoję za filarem? ummm? to jest panieńskie nazwisko mojej żony. Ona jest z domu filar. Się ożeniłem z filarem.
d ? cooo?
h ? jajco!
d ? Ty Sławomir, przecież ja Stomukołukowska jestem?
h ? zamilcz kołku bo nawet nie wiesz co czynisz. Chodze, chodze! Chodze, chodze! Nawet w dzieciństwie byłem ministrem?
D ? hahahhaa, no ale teraz to chyba Cie powaliło baranie jeden no? no jaki minister? Sławek, co Ty opowiadasz?
h ? wice ministrem?
d ? wice?
K ? może ministrantem?
h ? ooo to, to, tata ma racje, o to, to, tato
d ? o to, to, to!
K ? a kiedy ostatni raz synu byłeś u spowiedzi?
h ? wczoraj.
k ? no to bardzo dziwne, bo jakoś Cie nie zanotowałem.
h ? byłem, byłem!
d ? był, był tylko on się spowiadał dzielnicowego.
H ? to jest bliżej, co będę księcia fatygował?
k ? no dobrze drogie dzieci, a macie tu może święconą wodę?
D ? tak, tak, ummm, tak? owszem.
h ? tak ummm, tak, tak
D i H ? przynieś!
h ? pierwszy! [hahahaha]
d- ale skąd ja to przyniose?
h ? nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem, przynieś!
d ? ahhh
h ? raz, raz! Tak jest? przyniesie. Baby trzeba trzymać krótko, nie? [?]yyy To znaczy? Zakonnice trzeba trzymać krótko. [hehehe] tak że tego? [pogróbiony głós] tak że tego. [?] yyy? Ale że Dudka nie wzięli na mundial? [?] A jak się tak ksiądz przeleci z tacą, to ile ksiądz bierze?
K ? no, to zależy od hojności parafian?
h ? no tak, tak ale tak pi razy drzwi, stówka? Dwie stówki?
k ? niech Pan pomnoży to co daje Pan sam razy tysiąc wiernych.
d ? to się rozgazuje i będzie dobrze.
h ? Irena chodź! Jest zagadka! Ile jest 1000x zero?
D ? razy zero, dziesięć tysięcy. Tyle chce? [zdziwiona]
H ? prze.. daj mu lepiej tego
d ? otóż i woda święcona?
H ? do dna
k ? widze, ze gazowana.
d ? a to, a to nie?
H ? może soku?
d ? o ja przyniose.
K ? ale jak się tak mocno rozglądam to żadnego świetego obrazka nie widze?
H ? tak, bo nie ma
d ? ale był
h ? co?
D ? no
h ? tak, tak, ale był, ale był
d ? hohohohoh. Ileż na ten czas obrazów było tutaj ich.
h ? u nas? Człowieku no tu było? Tylko żeś za późno przyszedł. Tu był obraz na obrazie, no przejść nie można było. Gorzej niż w muzeum.
d ? ale zdjęłam
h ? tak, ale zdjęła.
K ? dlaczegóż?...
H - dlaczegóż?
d ? poniewóż? przeszkadzały mi w akustyce oczywiście. Kiedy my wykonywała religijne pieśni.
k ? to pani śpiewa? No to się świetnie składa, w takim razie zapraszam panią do naszego parafialnego chóru.
H ? pfffff
D - ojj
K - Próby codziennie o szóstej rano.
H - pffff
D ? raczej nie, nie będzie mnie. [?] Ty, Sławek, Ty weź coś wymyśl no!
H ? idź, idź słowiku, masz dar ? wykorzystaj go![?] A nie da się tego przesunąć na piątą?
K ? ale widzę, że moi drodzy łączy Was prawdziwe i szczere uczucie. Ja wobec tego nie mam serca Was rozdzielać. No więc Ty córko będziesz śpiewała u nas w chórze, to może Ty synu byś nam pomógł w procesji?
D ? hahahahahaha
h ? nie wiem czy jestem godzien.
D ? za prawdę mówię Ci Sławomir, że jestes godzien.
h ? za prawdę Cię pieprze zaraz!
D ? Sławek, ludzie przez siedzą tam!
K ? będziesz nosił figurę św. Rydygiera.
h ? nie znam człowieka! A ile waży ten cały grenadier?
k ? a jakieś 60kg
H ? jezuuu!
d ? hahahahahaa? 60 kg ależ uboczył.[klepnięcie w plecy Sławka] Hahahaha
h ? masz za dużo zębów niewiasto?
d ? no i dobrze
h ? niestety, nie mogę dźwigać, gdyż posiadam chory kręgosłup.
K ? ale to się cudownie składa gdyż akurat św. Rydygier jest patronem osób cierpiących na kręgosłup.
H ? no ku?wa go mać? Ale mój doktor Pan Baubicki?
K ? pan wieży Baubickiemu człowiekowi, który ma 16letnią kochankę na Żurawiej?
h ? gdzie? 16 wyrwał? Taki stary dziad?
k ? cholera jasna, tajemnica spowiedzi.
H ? nie, to raz na rok można się wysypać.
k ? to ja w takim razie się z Wami żegnam, drogie dzieci. Pokuj z Wami!
h ? a przedpokój z Tobą!
d ? przecież ja musze? ja.. ja pobiegnę, ja pobiegnę, do Baubickiej!
H ? gdzie Ty idziesz? No, dobra, to idź, Ty kapusiu. Eee, to ja też wyjdę. Pokręcę się trochę na Żurawiej.



k - ksiądz
h - Sławomir
d - Irena
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
21-09-2009, 20:41
Post: #2
RE: KMN - wizyta księdza
Hm ok pamiętam na pamięć Tongue ale czemu tak dużo "?" ? Big Grin
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz 


Skocz do:


Kontakt | Kabarety | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS